Tak więc , wena mi wróciła . Wynika z tego mój powrót . Rozdział dedykuję Lamie Mucinek , bo się trochę naczekała na niego . Mama nadzieję , że się wam spodoba . Więc : Miłego czytania !!
_________________________________
Po piosence Otis przytulił mnie tak mocno , że nie mogłam oddychać . Wyszeptał mi jeszcze do ucha ,,Kocham Cię" . Ja też go kocham . I to bardzo , ale jeszcze nie było sposobności , by mu to powiedzieć . Rozległy się brawa , gwizdy i oklaski . Paparazzi strzelali fotki , które następnego dnia znajdą się na pierwszych stronach gazet . Właśnie zaczęłam schodzić ze sceny . Byłam w połowie schodów , gdy ktoś obok strzelił do mnie. Na szczęście nie trafił , ale jednak zadrasnął mi nogę kulą . Ochrona od razu się nim zajęła i wyprowadziła . On natomiast krzyczał , szarpał się , wierzgał i mówił : ,,Ty jesteś moja !! Tylko moja !! " Ratownicy przybiegli i zajęli się moją nogą . Otis siedział przy mnie cały czas i przytulał . Po tym całym zdarzeniu poszłam za kulisy . Usiadłam na kanapie w garderobie i wzięłam do ręki gitarę stojącą obok . Już dawno nie trzymałam tego instrumentu w ręku . Od tamtego czasu ... Starając się przestać o tym myśleć , zagrałam ,, The Catalyst " . Potem dodałam wokal . Umiem śpiewać , i to cholernie dobrze . Grać na gitarze też . Kiedy skończyłam , usłyszałam brawa i oklaski . Podniosłam wzrok znad gitary i ujrzałam Linkinów. Pożegnali się już z publicznością i przyszli do garderoby .
-Świetnie śpiewasz ! - krzyknął Chester - I pięknie grasz na gitarze .
-Dzięki , ale już dawno na niej nie grałam
-A to niby czemu ?
-Cóż ... Miałam zły okres w życiu , a po fatalnym zakończeniu przestałam grać .
-A co to za ,, zły okres " ?-dopytywał się Chez.
Oh daj jej już spokój !-Powiedział Joe.
-Nie , mogę wam powiedzieć.
-No to my słuchamy - rzekł Chester siadając wygodnie w fotelu .
-3 lata temu miałam przyjaciela o imieniu Ian . Kochaliśmy się , ale jak rodzeństwo . Mówiliśmy do siebie ; siostrzyczko i braciszku . Ale pewnego dnia miał poważny wypadek . Przez miesiąc był w szpitalu . Jednak pobyt tam bardzo go zmienił.
-A w jakim sensie ? -spytał Mike .
-Więc... On ciągle prawił mi komplementy , nadal był opiekuńczy i czuły, ale zaborczy i zazdrosny . Był zły , kiedy gadałam lub spotykałam się z innymi chłopakami. Robił mi przez to awantury . W końcu zaproponował randkę .
-I co było dalej ? - spytał Rob - Sorry , ale to jest ciekawe.
-Nie no spoko . Poszliśmy do kina , potem do parku . Tam wziął mnie za rękę i wyznał mi miłość . Ja się rozpłakałam , bo nic do niego nie czułam, ale on prosił , bym nam dała szansę . Tak więc zrobiłam . Byliśmy parą 2 miesiące , ale to wszystko było takie na siłę. Aż w końcu nadszedł... - nie dokończyłam , bo się rozpłakałam . Otis podszedł i mnie przytulił . A ja tylko beczałam .
-Ciiiii kochanie , nie musisz kończyć-powiedział.
-Ale chcę - powiedziałam łamiącym się głosem .
-No to dokończ.
Aż w końcu nadszedł okropny finał . Poszłam do niego , bo mi wysłał sms`a . Wtedy on podbiegł do mnie i zaczął mnie obmacywać . Odpychałam go , ale on ciągle powracał i mówił ,,Wiem , że tego chcesz " . Potem rzucił mnie na łóżko , a ja zaczęłam krzyczeć , ale nikogo nie było w dom. Wtedy mnie zgwałcił. Nazajutrz poszłam na policję i doniosłam na niego .
-Ale jak to się ma do gitary ? -spytał Chez.
-Będąc z nim często grałam , ale on mi zakazywał , krzyczał na mnie i raz mnie nawet pobił . Miałam połamane żebra , wybity ząb i podbite oko . Od tamtego czasu minęły 2 lata.
-Boże , jak ja ci współczuję . Żyć z takim gnojem . Jak ja bym go dorwał w swoje ręce ...
-Dobra , nie unoś się. Było - minęło . Teraz Kennedy ma nas i nie musi się o nic martwić . - powiedział Mike - Prawda mała ?
-Tak , masz rację . Oby ...
środa, 20 marca 2013
wtorek, 12 marca 2013
UWAGA !!!
Na razie kończę pisanie tego bloga . Nie mam weny , a nie chcę pisać wymuszanych rozdziałów . Nie wiem , kiedy zacznę znów pisać . Mam nadzieję , że będziecie czekać na wznowienie tego bloga . Mam nadzieję , że kto to czyta . Jeżeli tak : dziękuję . No to do następnego rozdziału ! :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)