Rozdział Szósty
Już z daleka zobaczyłam moją przyjaciółkę Shelly , ale tym razem była w smutna , a raczej zrezygnowana i bez siły . -Kochana , co się stało ?! - spytałam od razu.- No bo Reimond ... No bo my ...- nie mogła powiedzieć nawet jednego zdania . - Uspokój się . Usiądź . Weź głęboki wdech . I jeszcze jeden . No , teraz powiedz , co się stało . - Otis uspokoił moją przyjaciółkę i szczerze mówiąc , wyglądał jak terapeuta .- Zerwaliśmy ze sobą!! A dokładniej on ze mną !!! - krzyknęła i zalała się płaczem . Nie mogłam w to uwierzyć . Shelly i Reimond nie są już razem !!! A byli taką piękną parą !! - Ale czemu ?- spytałam .- Powiedział , że już nas nic nie łączy i chyba się zakochał w innej . A najgorsze , że zrobił to dziś w naszą rocznicę!! - powiedziała .Współczuję jej . Nie miałam jeszcze chłopaka , ale wyobrażam sobie , jak to ją musiało zaboleć . - Chodź , odprowadzimy cię pod salę . - zaproponował Otis. Zgodziła się . Co chwila pochlipywała cicho , a ja nic nie mogłam na to poradzić . Ale najgorsze dopiero było przede mną . Na lekcji chemii ktoś zapukał do drzwi klasy . Jak się okazało , to był Reimond . - Dzień dobry . Mogę prosić na chwilę Kennedy ? - spytał . - Tak , ale tylko na chwilkę . Wstałam i wyszłam na korytarz i wtedy ten dupek mnie pocałował !!-Czyś ty oszalał ?! - wrzasnęłam odpychając go . Nie mogłam tego zrobić mojej Shelly . -Nigdy więcej tego nie rób !! Radze ci się mnie słuchać . - powiedziałam . - Ale co ja mogę poradzić na to , że cię kocham? -spytał , a mi po plecach przebiegły ciarki - Myślisz , że dlaczego chodziłem z twoją przyjaciółką ? By być blisko ciebie , żeby cię bliżej poznać . Ale teraz już mogę być z tobą , rozstałem się z Shelly . Daj szansę miłości , która jest między nami! -krzyknął . -Jesteś szalony !! Nigdy więcej się do mnie nie odzywaj !!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz