Byłam w małym , porośniętym kurzem i pajęczynami pokoju . Ściany były szare z poodrywanym tynkiem . Wyglądało to tak , jakby ktoś kiedyś poprzyklejał tysiące zdjęć na nich , a teraz zerwał . W rogu stało łóżko z brzydkim zielonym odcieniem na pościeli. W pokoju było tylko jedno małe okno które nie dawało zbyt dużo światła . Pod nim stało biurko , a w rogu malutki stoliczek z fotelem . Obok niego znajdowała się duża szafa . Domyślałam się , gdzie jestem , ale błagałam się w myślach , by to nie była prawda .Chciałam stąd wyjść , ale drzwi były zamknięte . Usiadłam więc na skraju łóżka i czekałam . Sama nie wiem na co .Wtedy usłyszałam zgrzyt zamka i ujrzałam jego . Chłopaka z moich koszmarów i którego nie chciałam nigdy więcej widzieć .
-Witaj Kennedy .
-Witaj Ian. Dawno się nie widzieliśmy.
-Masz rację . Ale to nie moja wina .
-Moja też nie . To ty mnie zgwałciłeś mimo iż nie chciałam. - powiedziałam i przybrałam pozę niedostępnej twardzielki .
-Oj , nie ładnie tak mówić . Ale chyba pamiętasz , co ci wtedy mówiłem ? Że jeszcze do mnie kiedyś przyjdziesz ?
- Tak ? Hmmmm .... nie przypominam sobie .
-Nie pamiętasz ? Nie pamiętasz , że krzyczałem to , gdy wpychali mnie do radiowozu ? Nie pamiętasz , że cię kochałem ? Nie pamiętasz , że mnie zraniłaś ? - z każdym słowem odległość między nami niebezpiecznie się zmniejszała . Widziałam w jego oczach ból , żal , zemstę i miłość jednocześnie .
- Jakoś nie za bardzo .- powiedziałam , a Ian wymierzył mi siarczystego policzka.
-A ja pamiętam !!
-Jeszcze raz mnie uderzysz , to tak ci przywalę , że cię własna matka nie pozna !!
-Grozisz mi ? -spytał i walnął pięścią w brzuch - Ty żmijo !! Zostawiłaś mnie !!- i znów walnął mnie w brzuch .- Doniosłaś na mnie na policję !!- powiedział i kopnął mnie w piszczel . Upadłam na podłogę i walnęłam głową o podłogę . Potem była już nieprzenikniona ciemność ....
**********
Obudziłam się zlana potem . Najdziwniejsze było to , że leżałam pod kołdrą , ale na podłodze . Byłam w swoim pokoju pomalowanym na czarno - czerwono . Poszłam się ogarnąć do łazienki . Na szczęście miałam swoją własną , więc nie musiałam nikogo z niej wyrzucać . Była dość duża , bo zmieściła się w niej wanna , prysznic , sedes , umywalka i szafka(dość dużą , bo na pół ściany ). Potem zeszłam na dół na śniadanie .
-Cześć mamo .
-Witaj Kennedy Emilio Shitton ! - powiedziała , a raczej zaśpiewała moja mama - Scarlett.Była kiedyś bardzo znaną na całym świecie piosenkarką rockową . Jednak przez sytuację z Ian`em rzuciła wszystko , by tylko ze mną być . Teraz gościnnie występuje w musicalach kinowych . Wtedy zadzwonił telefon .
-Cześć Piękna ! Co dziś porabiasz ?
-Na razie nic . A ty ?
-Jadę po ciebie ? Daj mi 30 minut . Dobra ?
-No to już dziś coś robię . Do zobaczenia !
-No buziaki .-powiedział i się rozłączył .Podeszłam wtedy do mamy .
-Posłuchaj mamo , za pół godziny przyjeżdża do mnie Otis i chcę go zaskoczyć swoim wyglądem .
-Kochana , -powiedziała i objęła mnie ramieniem - trafiłaś pod dobry adres.
niedziela, 7 kwietnia 2013
środa, 20 marca 2013
Wróóóóóóóóóóóciłam !!
Tak więc , wena mi wróciła . Wynika z tego mój powrót . Rozdział dedykuję Lamie Mucinek , bo się trochę naczekała na niego . Mama nadzieję , że się wam spodoba . Więc : Miłego czytania !!
_________________________________
Po piosence Otis przytulił mnie tak mocno , że nie mogłam oddychać . Wyszeptał mi jeszcze do ucha ,,Kocham Cię" . Ja też go kocham . I to bardzo , ale jeszcze nie było sposobności , by mu to powiedzieć . Rozległy się brawa , gwizdy i oklaski . Paparazzi strzelali fotki , które następnego dnia znajdą się na pierwszych stronach gazet . Właśnie zaczęłam schodzić ze sceny . Byłam w połowie schodów , gdy ktoś obok strzelił do mnie. Na szczęście nie trafił , ale jednak zadrasnął mi nogę kulą . Ochrona od razu się nim zajęła i wyprowadziła . On natomiast krzyczał , szarpał się , wierzgał i mówił : ,,Ty jesteś moja !! Tylko moja !! " Ratownicy przybiegli i zajęli się moją nogą . Otis siedział przy mnie cały czas i przytulał . Po tym całym zdarzeniu poszłam za kulisy . Usiadłam na kanapie w garderobie i wzięłam do ręki gitarę stojącą obok . Już dawno nie trzymałam tego instrumentu w ręku . Od tamtego czasu ... Starając się przestać o tym myśleć , zagrałam ,, The Catalyst " . Potem dodałam wokal . Umiem śpiewać , i to cholernie dobrze . Grać na gitarze też . Kiedy skończyłam , usłyszałam brawa i oklaski . Podniosłam wzrok znad gitary i ujrzałam Linkinów. Pożegnali się już z publicznością i przyszli do garderoby .
-Świetnie śpiewasz ! - krzyknął Chester - I pięknie grasz na gitarze .
-Dzięki , ale już dawno na niej nie grałam
-A to niby czemu ?
-Cóż ... Miałam zły okres w życiu , a po fatalnym zakończeniu przestałam grać .
-A co to za ,, zły okres " ?-dopytywał się Chez.
Oh daj jej już spokój !-Powiedział Joe.
-Nie , mogę wam powiedzieć.
-No to my słuchamy - rzekł Chester siadając wygodnie w fotelu .
-3 lata temu miałam przyjaciela o imieniu Ian . Kochaliśmy się , ale jak rodzeństwo . Mówiliśmy do siebie ; siostrzyczko i braciszku . Ale pewnego dnia miał poważny wypadek . Przez miesiąc był w szpitalu . Jednak pobyt tam bardzo go zmienił.
-A w jakim sensie ? -spytał Mike .
-Więc... On ciągle prawił mi komplementy , nadal był opiekuńczy i czuły, ale zaborczy i zazdrosny . Był zły , kiedy gadałam lub spotykałam się z innymi chłopakami. Robił mi przez to awantury . W końcu zaproponował randkę .
-I co było dalej ? - spytał Rob - Sorry , ale to jest ciekawe.
-Nie no spoko . Poszliśmy do kina , potem do parku . Tam wziął mnie za rękę i wyznał mi miłość . Ja się rozpłakałam , bo nic do niego nie czułam, ale on prosił , bym nam dała szansę . Tak więc zrobiłam . Byliśmy parą 2 miesiące , ale to wszystko było takie na siłę. Aż w końcu nadszedł... - nie dokończyłam , bo się rozpłakałam . Otis podszedł i mnie przytulił . A ja tylko beczałam .
-Ciiiii kochanie , nie musisz kończyć-powiedział.
-Ale chcę - powiedziałam łamiącym się głosem .
-No to dokończ.
Aż w końcu nadszedł okropny finał . Poszłam do niego , bo mi wysłał sms`a . Wtedy on podbiegł do mnie i zaczął mnie obmacywać . Odpychałam go , ale on ciągle powracał i mówił ,,Wiem , że tego chcesz " . Potem rzucił mnie na łóżko , a ja zaczęłam krzyczeć , ale nikogo nie było w dom. Wtedy mnie zgwałcił. Nazajutrz poszłam na policję i doniosłam na niego .
-Ale jak to się ma do gitary ? -spytał Chez.
-Będąc z nim często grałam , ale on mi zakazywał , krzyczał na mnie i raz mnie nawet pobił . Miałam połamane żebra , wybity ząb i podbite oko . Od tamtego czasu minęły 2 lata.
-Boże , jak ja ci współczuję . Żyć z takim gnojem . Jak ja bym go dorwał w swoje ręce ...
-Dobra , nie unoś się. Było - minęło . Teraz Kennedy ma nas i nie musi się o nic martwić . - powiedział Mike - Prawda mała ?
-Tak , masz rację . Oby ...
_________________________________
Po piosence Otis przytulił mnie tak mocno , że nie mogłam oddychać . Wyszeptał mi jeszcze do ucha ,,Kocham Cię" . Ja też go kocham . I to bardzo , ale jeszcze nie było sposobności , by mu to powiedzieć . Rozległy się brawa , gwizdy i oklaski . Paparazzi strzelali fotki , które następnego dnia znajdą się na pierwszych stronach gazet . Właśnie zaczęłam schodzić ze sceny . Byłam w połowie schodów , gdy ktoś obok strzelił do mnie. Na szczęście nie trafił , ale jednak zadrasnął mi nogę kulą . Ochrona od razu się nim zajęła i wyprowadziła . On natomiast krzyczał , szarpał się , wierzgał i mówił : ,,Ty jesteś moja !! Tylko moja !! " Ratownicy przybiegli i zajęli się moją nogą . Otis siedział przy mnie cały czas i przytulał . Po tym całym zdarzeniu poszłam za kulisy . Usiadłam na kanapie w garderobie i wzięłam do ręki gitarę stojącą obok . Już dawno nie trzymałam tego instrumentu w ręku . Od tamtego czasu ... Starając się przestać o tym myśleć , zagrałam ,, The Catalyst " . Potem dodałam wokal . Umiem śpiewać , i to cholernie dobrze . Grać na gitarze też . Kiedy skończyłam , usłyszałam brawa i oklaski . Podniosłam wzrok znad gitary i ujrzałam Linkinów. Pożegnali się już z publicznością i przyszli do garderoby .
-Świetnie śpiewasz ! - krzyknął Chester - I pięknie grasz na gitarze .
-Dzięki , ale już dawno na niej nie grałam
-A to niby czemu ?
-Cóż ... Miałam zły okres w życiu , a po fatalnym zakończeniu przestałam grać .
-A co to za ,, zły okres " ?-dopytywał się Chez.
Oh daj jej już spokój !-Powiedział Joe.
-Nie , mogę wam powiedzieć.
-No to my słuchamy - rzekł Chester siadając wygodnie w fotelu .
-3 lata temu miałam przyjaciela o imieniu Ian . Kochaliśmy się , ale jak rodzeństwo . Mówiliśmy do siebie ; siostrzyczko i braciszku . Ale pewnego dnia miał poważny wypadek . Przez miesiąc był w szpitalu . Jednak pobyt tam bardzo go zmienił.
-A w jakim sensie ? -spytał Mike .
-Więc... On ciągle prawił mi komplementy , nadal był opiekuńczy i czuły, ale zaborczy i zazdrosny . Był zły , kiedy gadałam lub spotykałam się z innymi chłopakami. Robił mi przez to awantury . W końcu zaproponował randkę .
-I co było dalej ? - spytał Rob - Sorry , ale to jest ciekawe.
-Nie no spoko . Poszliśmy do kina , potem do parku . Tam wziął mnie za rękę i wyznał mi miłość . Ja się rozpłakałam , bo nic do niego nie czułam, ale on prosił , bym nam dała szansę . Tak więc zrobiłam . Byliśmy parą 2 miesiące , ale to wszystko było takie na siłę. Aż w końcu nadszedł... - nie dokończyłam , bo się rozpłakałam . Otis podszedł i mnie przytulił . A ja tylko beczałam .
-Ciiiii kochanie , nie musisz kończyć-powiedział.
-Ale chcę - powiedziałam łamiącym się głosem .
-No to dokończ.
Aż w końcu nadszedł okropny finał . Poszłam do niego , bo mi wysłał sms`a . Wtedy on podbiegł do mnie i zaczął mnie obmacywać . Odpychałam go , ale on ciągle powracał i mówił ,,Wiem , że tego chcesz " . Potem rzucił mnie na łóżko , a ja zaczęłam krzyczeć , ale nikogo nie było w dom. Wtedy mnie zgwałcił. Nazajutrz poszłam na policję i doniosłam na niego .
-Ale jak to się ma do gitary ? -spytał Chez.
-Będąc z nim często grałam , ale on mi zakazywał , krzyczał na mnie i raz mnie nawet pobił . Miałam połamane żebra , wybity ząb i podbite oko . Od tamtego czasu minęły 2 lata.
-Boże , jak ja ci współczuję . Żyć z takim gnojem . Jak ja bym go dorwał w swoje ręce ...
-Dobra , nie unoś się. Było - minęło . Teraz Kennedy ma nas i nie musi się o nic martwić . - powiedział Mike - Prawda mała ?
-Tak , masz rację . Oby ...
wtorek, 12 marca 2013
UWAGA !!!
Na razie kończę pisanie tego bloga . Nie mam weny , a nie chcę pisać wymuszanych rozdziałów . Nie wiem , kiedy zacznę znów pisać . Mam nadzieję , że będziecie czekać na wznowienie tego bloga . Mam nadzieję , że kto to czyta . Jeżeli tak : dziękuję . No to do następnego rozdziału ! :D
sobota, 9 lutego 2013
Rozdział 11
Wtulona w jego ramiona myślałam o niespodziance , jaką mi przygotował .Uwielbiam je !! Ciągle nie mogłam uwierzyć , że idę na koncert LP z synem Mike`a Shinody !! To najlepsza rzecz , jaka mnie spotkała . Noooooo...... może jedna z lepszych . Tak czy siak byłam przeszczęśliwa . Kiedy dojechaliśmy , przed sceną znajdowało się mnóstwo ludzi . Jednak po kilku minutach już się nudziłam więc Otis zaprowadził mnie za kulisy . Jak dobrze , że miałam te wejściówki . Był to długi korytarz pomalowany na szaro z wieloma obrazami wszystkich sławniejszych zespołów lub pojedynczych artystów , którzy występowali na tej scenie . Na jednym ze zdjęć było Linkin Park . Otis podszedł do jednych drzwi . Wiedziałam , że za chwilę spełni się moje marzenie poznania zespołu .
-No to jak ? Cieszysz się ?
-Pewnie !! I ty się jeszcze pytasz ?! Boję się tylko , że będę plotła jakieś głupoty ...
- Posłuchaj , oni znają cię bardzo dobrze mimo iż ich nigdy nie widziałaś . To moja sprawka . Nie mogłem się nie pochwalić taką dziewczyną . Dasz radę . Dzielna dziewczynka przecież jesteś .
-Wiem , no to wchodzimy - powiedziałam i nacisnęłam klamkę . Weszłam do dużego pomieszczenia pomalowanego na czerwono . Na jednej ścianie wisiała tablica korkowa , a na niej znajdowały się wycinki z gazet dotyczące zespołu . Pod nią stała perkusja , a obok kilka gitar elektrycznych . Podobała mi się taka czarna z błękitnymi refleksami . Nagle usłyszałam nad uchem głos Spike`a .
-Witam . Od syna dowiedziałem się , że jesteś fanką Linkin Park . Tak więc nie będę ci się ani nikogo przedstawiał .
-Ma pan racje . Znam was wszystkich .
- Proszę , przejdźmy na TY . Jestem Mike.
-Miło mi . Jestem Kenndy - powiedziałam i spojrzałam na zegarek . Była za dziesięć dziewiętnasta !!- Otis !! Chodź , musimy już iść jeżeli chcemy zająć miejsca przy scenie !!
-Dobrze , już idę . Ty idź i zajmij miejsca . Za chwilę do ciebie dojdę . Muszę coś jeszcze załatwić .
-Okej . Tylko wracaj do mnie szybko - powiedziałam , pocałowałam go , pomachał zespołowi i wyszłam .
________________________________________
- I jak tato ? Co o niej sądzisz ?
-Wiesz co synu ? Uważam , że dobrze wybrałeś.
-Na serio ?!
- Tak , ale stać cię na coś lepszego . Ostatnio córka Madonny chciała się z tobą umówić . Zastanów się , czy dobrze wybrałeś .
- Wiem , że dobrze zrobiłem . A czy mój dzisiejszy występ jest nadal aktualny?
-Tak . Załatwiłem ci to , ale masz tylko 7 minut .
-Spoko , wyrobię się . Dzienks . Dobra , ja muszę spadać . Narka !!
_________________________________________
Czekałam pod sceną z jakieś 5 minut i myślałam , że Otis nie przyjdzie . Jednak wkrótce zauważyłam go jak szedł w moją stronę z butelkami napojów w rękach .
-Pomyślałem , że nam się przyda .
-Racja . Zwłaszcza mnie , bo od tego krzyku będzie mnie bolało gardło . A o czym rozmawiałeś z tatą ?
- Wiesz , pytałem się go ...- nie dokończył , bo nagle zapaliły się światła na scenie i wyszli członkowie zespołu LP . Dookoła mnie usłyszałam wrzaski , kiedy Mike i Chester podeszli do mikrofonów. I wtedy zaczął się koncert . Był cudowny , ponieważ zaśpiewali wszystkie piosenki z płyty Living Things i kilka z Meteory . Na szczęście znałam wszystkie na pamięć . Jeszcze nigdy się tak dobrze nie bawiłam . Otis miał rację , napoje się nam przydały . Jednak atrakcja wieczoru dopiero nadchodziła . Po tych piosenkach Mike poprosił o ciszę .
-Proszę was teraz o ciszę , ponieważ muszę coś powiedzieć . - w tym momencie zgasły światła i nic nie widziałam . Zapaliły się dopiero po kilku minutach. Na scenie obok Mike stał Otis . -Oto mój syn - Otis Shinoda . Chciałby wam coś powiedzieć .
-Witam . Przepraszam was , że przerywam koncert , ale jest tu dziś ze mną ktoś bardzo ważny dla mnie . Tą osobą jest moja dziewczyna Kennedy - w tym momencie jeden z reflektorów zaczął świecić na mnie -i mam dla niej niespodziankę . Podejdź do mnie - powiedział i podszedł do mnie z wyciągniętą ręką . Złapałam ją i wdrapałam się na baaaardzo wysoką scenę . Ustanęłam obok niego i się przytuliłam .Wtedy dookoła rozległy się brawa i gwizdy .
- Kennedy , napisałem dla ciebie piosenkę i chcę , żebyś jej posłuchała -powiedział i usłyszałam rytm wybijany na perkusji , który bardzo łatwo wchodził do głowy . Potem dołączyła gitara i usłyszałam cudowny , ciepły i miękki głos mojego chłopaka . Zaśpiewał piękną piosenkę o miłości , która mimo wielu przeciwieństw , została odwzajemniona . Kiedy skończył , rozległy się gromkie brawa i krzyki ludzi . Rzuciłam mu się na szyję i ucałowałam . Jeszcze nikt nie zrobił dla mnie czegoś tak pięknego . Wiedziałam , że ten wieczór na zawsze utkwi w mojej pamięci .
_____________________________
Przepraszam , że tak długo nic nie wstawiłam , ale mam częste problemy z internetem . Ciągle zanika .... Ale , jakoś udało mi się dodać nowy rozdział , który jest o wieeeeele dłuższy niż inne . Proszę , piszcie w komentarzach co o nim sądzicie , okej ? Nie wiem , czy się w ogóle podoba się wam mój styl mojego pisania . Od razu mówię , ze ten rozdział jest napisany specjalnie dla Lama Mucinek , ponieważ gdybym go nie dodała , to by mnie ubiła . Tak więc mam nadzieję , że ci się podoba . Mam jeszcze pytanko : co myślicie o nowym tle strony? Sądzicie , że do niej pasuje? Dzięki , że czytacie .
-No to jak ? Cieszysz się ?
-Pewnie !! I ty się jeszcze pytasz ?! Boję się tylko , że będę plotła jakieś głupoty ...
- Posłuchaj , oni znają cię bardzo dobrze mimo iż ich nigdy nie widziałaś . To moja sprawka . Nie mogłem się nie pochwalić taką dziewczyną . Dasz radę . Dzielna dziewczynka przecież jesteś .
-Wiem , no to wchodzimy - powiedziałam i nacisnęłam klamkę . Weszłam do dużego pomieszczenia pomalowanego na czerwono . Na jednej ścianie wisiała tablica korkowa , a na niej znajdowały się wycinki z gazet dotyczące zespołu . Pod nią stała perkusja , a obok kilka gitar elektrycznych . Podobała mi się taka czarna z błękitnymi refleksami . Nagle usłyszałam nad uchem głos Spike`a .
-Witam . Od syna dowiedziałem się , że jesteś fanką Linkin Park . Tak więc nie będę ci się ani nikogo przedstawiał .
-Ma pan racje . Znam was wszystkich .
- Proszę , przejdźmy na TY . Jestem Mike.
-Miło mi . Jestem Kenndy - powiedziałam i spojrzałam na zegarek . Była za dziesięć dziewiętnasta !!- Otis !! Chodź , musimy już iść jeżeli chcemy zająć miejsca przy scenie !!
-Dobrze , już idę . Ty idź i zajmij miejsca . Za chwilę do ciebie dojdę . Muszę coś jeszcze załatwić .
-Okej . Tylko wracaj do mnie szybko - powiedziałam , pocałowałam go , pomachał zespołowi i wyszłam .
________________________________________
- I jak tato ? Co o niej sądzisz ?
-Wiesz co synu ? Uważam , że dobrze wybrałeś.
-Na serio ?!
- Tak , ale stać cię na coś lepszego . Ostatnio córka Madonny chciała się z tobą umówić . Zastanów się , czy dobrze wybrałeś .
- Wiem , że dobrze zrobiłem . A czy mój dzisiejszy występ jest nadal aktualny?
-Tak . Załatwiłem ci to , ale masz tylko 7 minut .
-Spoko , wyrobię się . Dzienks . Dobra , ja muszę spadać . Narka !!
_________________________________________
Czekałam pod sceną z jakieś 5 minut i myślałam , że Otis nie przyjdzie . Jednak wkrótce zauważyłam go jak szedł w moją stronę z butelkami napojów w rękach .
-Pomyślałem , że nam się przyda .
-Racja . Zwłaszcza mnie , bo od tego krzyku będzie mnie bolało gardło . A o czym rozmawiałeś z tatą ?
- Wiesz , pytałem się go ...- nie dokończył , bo nagle zapaliły się światła na scenie i wyszli członkowie zespołu LP . Dookoła mnie usłyszałam wrzaski , kiedy Mike i Chester podeszli do mikrofonów. I wtedy zaczął się koncert . Był cudowny , ponieważ zaśpiewali wszystkie piosenki z płyty Living Things i kilka z Meteory . Na szczęście znałam wszystkie na pamięć . Jeszcze nigdy się tak dobrze nie bawiłam . Otis miał rację , napoje się nam przydały . Jednak atrakcja wieczoru dopiero nadchodziła . Po tych piosenkach Mike poprosił o ciszę .
-Proszę was teraz o ciszę , ponieważ muszę coś powiedzieć . - w tym momencie zgasły światła i nic nie widziałam . Zapaliły się dopiero po kilku minutach. Na scenie obok Mike stał Otis . -Oto mój syn - Otis Shinoda . Chciałby wam coś powiedzieć .
-Witam . Przepraszam was , że przerywam koncert , ale jest tu dziś ze mną ktoś bardzo ważny dla mnie . Tą osobą jest moja dziewczyna Kennedy - w tym momencie jeden z reflektorów zaczął świecić na mnie -i mam dla niej niespodziankę . Podejdź do mnie - powiedział i podszedł do mnie z wyciągniętą ręką . Złapałam ją i wdrapałam się na baaaardzo wysoką scenę . Ustanęłam obok niego i się przytuliłam .Wtedy dookoła rozległy się brawa i gwizdy .
- Kennedy , napisałem dla ciebie piosenkę i chcę , żebyś jej posłuchała -powiedział i usłyszałam rytm wybijany na perkusji , który bardzo łatwo wchodził do głowy . Potem dołączyła gitara i usłyszałam cudowny , ciepły i miękki głos mojego chłopaka . Zaśpiewał piękną piosenkę o miłości , która mimo wielu przeciwieństw , została odwzajemniona . Kiedy skończył , rozległy się gromkie brawa i krzyki ludzi . Rzuciłam mu się na szyję i ucałowałam . Jeszcze nikt nie zrobił dla mnie czegoś tak pięknego . Wiedziałam , że ten wieczór na zawsze utkwi w mojej pamięci .
_____________________________
Przepraszam , że tak długo nic nie wstawiłam , ale mam częste problemy z internetem . Ciągle zanika .... Ale , jakoś udało mi się dodać nowy rozdział , który jest o wieeeeele dłuższy niż inne . Proszę , piszcie w komentarzach co o nim sądzicie , okej ? Nie wiem , czy się w ogóle podoba się wam mój styl mojego pisania . Od razu mówię , ze ten rozdział jest napisany specjalnie dla Lama Mucinek , ponieważ gdybym go nie dodała , to by mnie ubiła . Tak więc mam nadzieję , że ci się podoba . Mam jeszcze pytanko : co myślicie o nowym tle strony? Sądzicie , że do niej pasuje? Dzięki , że czytacie .
wtorek, 22 stycznia 2013
Rozdział
I wreszcie nadszedł dzień naszego ukochanego koncertu Linkin Park . Prawie o nim zapomniałam . Na szczęście miałam niezastąpionego chłopaka , który mi przypomniał o nim . Chcieliśmy zaprosić Shelly , ale powiedziała :
-Nie chcę wam przeszkadzać na randce . A poza tym miałam w planach obejrzenie jakiegoś filmu .
Tak więc poszliśmy sami . Założyłam czarne rurki , conversy w stylu galaktyki i srebrny top . Do tego białe dodatki. Otis powiedział , że wyglądam rewelacyjnie . Wszystko miało się zacząć o 19. Na miejscu byliśmy o 18.30 . Myślałam , że pojedziemy normalnie , jego samochodem . Jednak się myliłam . Pod mój dom podjechała długa , czarna , lśniąca limuzyna . Byłam strasznie zaskoczona i myślałam , że to jakaś pomyłka . Wtedy z samochodu wyszedł Otis i zapytał :
-I jak ci się podoba ?
-Boże , skąd ty ją wytrzasnąłeś ?!
-Poprosiłem ojca . Wsiadaj , musimy jechać - powiedział i podał mi rękę , żeby było mi łatwiej wejść .
Wsiadłam i zobaczyłam pięknie obite w czarną skórę siedzenia i (o czym zawsze marzyłam) szyberdach . Jechaliśmy w milczeniu przez 5 minut i dopiero teraz zauważyłam , co założył mój chłopak , czyli biały t-shirt z napisem ,,Fuck you - I have enough friends ,, , czarną marynarkę , szare rurki i czarne buty Nike . Wyglądał rewelacyjnie . Zauważył , ze mu się przyglądam , bo nachylił się do mnie i namiętnie pocałował . Potem powiedział :
- Mam dla ciebie niespodzianke .
-Mmmm.... A jaka ?
- Nie powiem , ale dowiesz się na koncercie.
-Nie chcę wam przeszkadzać na randce . A poza tym miałam w planach obejrzenie jakiegoś filmu .
Tak więc poszliśmy sami . Założyłam czarne rurki , conversy w stylu galaktyki i srebrny top . Do tego białe dodatki. Otis powiedział , że wyglądam rewelacyjnie . Wszystko miało się zacząć o 19. Na miejscu byliśmy o 18.30 . Myślałam , że pojedziemy normalnie , jego samochodem . Jednak się myliłam . Pod mój dom podjechała długa , czarna , lśniąca limuzyna . Byłam strasznie zaskoczona i myślałam , że to jakaś pomyłka . Wtedy z samochodu wyszedł Otis i zapytał :
-I jak ci się podoba ?
-Boże , skąd ty ją wytrzasnąłeś ?!
-Poprosiłem ojca . Wsiadaj , musimy jechać - powiedział i podał mi rękę , żeby było mi łatwiej wejść .
Wsiadłam i zobaczyłam pięknie obite w czarną skórę siedzenia i (o czym zawsze marzyłam) szyberdach . Jechaliśmy w milczeniu przez 5 minut i dopiero teraz zauważyłam , co założył mój chłopak , czyli biały t-shirt z napisem ,,Fuck you - I have enough friends ,, , czarną marynarkę , szare rurki i czarne buty Nike . Wyglądał rewelacyjnie . Zauważył , ze mu się przyglądam , bo nachylił się do mnie i namiętnie pocałował . Potem powiedział :
- Mam dla ciebie niespodzianke .
-Mmmm.... A jaka ?
- Nie powiem , ale dowiesz się na koncercie.
sobota, 19 stycznia 2013
Rozdział 9
Nie wiem , kiedy przestaliśmy . Myślałam , że to trwa wieczność . Ja , wtulona w jego pięknie pachnący tors , nie myślałam o niczym . Wiedziałam tylko , że właśnie spełniło się moje marzenie . Siedzielibyśmy w takiej pozie jeszcze dłużej , ale zadzwonił telefon . Próbowałam się od niego odkleić , ale mi na to nie pozwalał .
-Nie odbieraj . Zostań ze mną
-Muszę , a jak to coś ważnego ? Na przykład moi rodzice ? -powiedziałam i podeszłam do telefonu . Na ekranie wyświetlił mi się numer Shelly. Odebrałam .
-Hmmm ?
-Cześć . Stoję pod drzwiami . Mogę wejść ?
-Pewnie . Zaraz otwieram - powiedziałam i się rozłączyłam . Podeszłam do drzwi i już miałam nacisnąć na klamkę , kiedy ktoś objął mnie od tyłu . Zlękłam się , ale przecież to nie mógł być nikt inny jak Otis .
-Kto to był ?
- Shelly . Jest pod domem . Chce pogadać .
-Dobrze -powiedział i mnie namiętnie pocałował - Więc , kochanie , otwórz drzwi . Będziemy mieć gościa .
Otworzyłam drzwi i zastałam w nich moją przyjaciółkę ( nadal tak o niej myślałam ) .Jednak widziałam ogromne zdziwienie w jej oczach . Nie dziwię jej się - stałam w drzwiach , a od tyłu przytulał , a raczej wtulał się we mnie Otis .
- To wy ...!! Ale że ...!!! Od kiedy ?!
-Od dzisiaj . Długa historia . Ale o czym chciałaś gadać ?
- No wiesz , jest mi trochę głupio , że tak ciebie wyzywałam . Chciałam cię przeprosić . Ja wiem , że ty byś nie chciała mi czegoś takiego zrobić . Przepraszam !! Ja ciebie potrzebuję !! Byłaś , jesteś i będziesz zawsze dla mnie jak siostra .
-Wiem , ty dla mnie też . Wierz mi , ja bym ci nigdy czegoś takiego nie zrobiła .
-Teraz już wiem . Przepraszam ...- Powiedziała i się na mnie rzuciła . Objęłam ją i się rozpłakałam . Jej włosy pachniały truskawkami . Kocham ją jak siostrę i cieszę się , że między nami już jest zgoda . Taka poza na pewno dziwnie wyglądała - ja tuląca się z Shelly i jeszcze mój chłopak obejmujący nas od tyłu . W tej chwili byłam szczęśliwa .
-Nie odbieraj . Zostań ze mną
-Muszę , a jak to coś ważnego ? Na przykład moi rodzice ? -powiedziałam i podeszłam do telefonu . Na ekranie wyświetlił mi się numer Shelly. Odebrałam .
-Hmmm ?
-Cześć . Stoję pod drzwiami . Mogę wejść ?
-Pewnie . Zaraz otwieram - powiedziałam i się rozłączyłam . Podeszłam do drzwi i już miałam nacisnąć na klamkę , kiedy ktoś objął mnie od tyłu . Zlękłam się , ale przecież to nie mógł być nikt inny jak Otis .
-Kto to był ?
- Shelly . Jest pod domem . Chce pogadać .
-Dobrze -powiedział i mnie namiętnie pocałował - Więc , kochanie , otwórz drzwi . Będziemy mieć gościa .
Otworzyłam drzwi i zastałam w nich moją przyjaciółkę ( nadal tak o niej myślałam ) .Jednak widziałam ogromne zdziwienie w jej oczach . Nie dziwię jej się - stałam w drzwiach , a od tyłu przytulał , a raczej wtulał się we mnie Otis .
- To wy ...!! Ale że ...!!! Od kiedy ?!
-Od dzisiaj . Długa historia . Ale o czym chciałaś gadać ?
- No wiesz , jest mi trochę głupio , że tak ciebie wyzywałam . Chciałam cię przeprosić . Ja wiem , że ty byś nie chciała mi czegoś takiego zrobić . Przepraszam !! Ja ciebie potrzebuję !! Byłaś , jesteś i będziesz zawsze dla mnie jak siostra .
-Wiem , ty dla mnie też . Wierz mi , ja bym ci nigdy czegoś takiego nie zrobiła .
-Teraz już wiem . Przepraszam ...- Powiedziała i się na mnie rzuciła . Objęłam ją i się rozpłakałam . Jej włosy pachniały truskawkami . Kocham ją jak siostrę i cieszę się , że między nami już jest zgoda . Taka poza na pewno dziwnie wyglądała - ja tuląca się z Shelly i jeszcze mój chłopak obejmujący nas od tyłu . W tej chwili byłam szczęśliwa .
piątek, 4 stycznia 2013
Rozdział Ósmy
-Proszę , odwieź mnie do domu - powiedziałam do Otisa .
-Dobrze , tylko wezmę swoją torbę . -powiedział i już go nie było . Ja siedziałam w stołówce taka samotna i bez sił . Myślałam , jakim cudem moja Shelly mogła pomyśleć , że chciałam jej ukraść chłopka . Przecież on był nie w moim typie . Ja wolę brunetów o niebieskich oczach , tak jak Otis . Wolę chłopaków o uśmiechu łagodnym jak bramy do nieba , jak uśmiech Otisa . Kurczę , ja na serio się w nim zakochałam !!Z moich zamyśleń wyrwał mnie mój ideał .
-Ja już gotowy . To co ? Jedziemy ?
- Tak , jedziemy -powiedziałam i poczłapałam za nim do samochodu . Jechaliśmy w ciszy , która była nie do zniesienia . Kiedy podjechaliśmy pod mój dom , Otis zapytał się :
- Jak się czujesz?
-Fatalnie , ale nie chcę o tym mówić .
-Słuchaj , wiem jak cię rozweselić .Obejrzymy jakąś komedię . Skoczę do sklepu po popcorn i jakieś chipsy . Masz w domu colę ?
-Tak. To ty jedź do sklepu , a ja wszystko przyszykuję- powiedziałam i wysiadłam z samochodu . Posprzątanie domu zajęło mi 5 minut. Właśnie włączałam DVD , kiedy Otis podjechał . Włączyliśmy film i przez całe 2 godziny śmialiśmy się tak , że nas brzuchy rozbolały . Potem siedzieliśmy w ciszy , która trwała strasznie długo . Wreszcie przypomniał mi się cały dzień , od samego rana . Nie wiem , czemu to zrobiłam. To był taki odruch . Czułam , jak coś mnie pcha w jego ramiona . Musiałam to zrobić . Po prostu wstałam i przytuliłam się do niego , a raczej wtuliłam opierając głowę o jego pierś . Było mi tak bardzo dobrze . Nie chciałam , by to się kończyło . Wtedy Otis zaczął mnie całować po głowie . Czułam , że togo potrzebuję . Nie chciałam , by przestawał . W końcu dotarł do ust. To było spełnienie moich marzeń . On był delikatny , ale ja zaczęłam na niego napierać . Po prostu nie mogłam się powstrzymać . Chyba on też,bo mocniej mnie przytulił , jedną rękę wplótł w moje włosy i zaczął namiętnie całować . Tak bardzo tego pragnęłam .Nigdy nie zapomnę tej chwili ...
___________________
Chciałam coś powiedzieć . Nie mam ostatnio weny . Mam napisany jeszcze tylko jeden rozdział , więc zrobię na razie tak : będę pisała co 1 tydz po jednym rozdziale . Kiedy wreszcie mi wróci nathnienie , wrócimy do dwóch rozdziałów. Nie wiem , czy się wam podobają moje rozdziały , więc proszę komentujcie , co wam się nie podoba . Dziękuję , że czytacie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)